Schronisko "Samotnia" w zimowej scenerii

4 stycznia postanowiliśmy odwiedzić i zobaczyć jak prezentuje się w zimowej szacie „SAMOTNIA”, najstarsze schronisko w polskiej części Karkonoszy.

Ruszyliśmy z parkingu przy Świątyni Wang, która o tej porze roku wygląda bajkowo. Kilka zdjęć, kupno biletów wstępu (normalny 6 zł, ulgowy 3 zł) i wchodzimy na teren Karkonoskiego Parku Narodowego.

s1_zmienrozmiary_1.jpg  s2_zmienrozmiary_1.jpg  s3_zmienrozmiary_1.jpg
Warunki na niebieskim szlaku w 100% zimowe: temperatura -100C, porywisty wiatr i 20 centymetrowy śnieg a pod nim lód.

Krok za krokiem i w niecałą godzinę doszliśmy do rozwidlenia szlaków na Polanie a po kolejnych 50 minutach drogą zimową dotarliśmy w rejon schroniska.

s4zmienrozmiary.jpg  s5_zmienrozmiary_1.jpg  s6_zmienrozmiary_1.jpg

A tu alpejska sceneria, ośnieżone zbocza Małego Kotła, skuty lodem Mały Staw i wiatr układający mozolnie śniegowe zaspy. Rozglądamy się dookoła i teraz już wiemy dlaczego zimą letnia droga biegnąca brzegiem stawu jest zamknięta. Strome zbocza Małego Kotła są narażone na zejścia potężnych lawin, które mogą powstawać nawet późną wiosną.

s7_zmienrozmiary.jpg  s8_zmienrozmiary.jpg  s9_zmienrozmiary.jpg

Przed schroniskiem mnóstwo śniegu a z dachów i z okien zwisają groźne wyglądające, ogromne sople. Zmarznięci i zmęczeni wchodzimy do schroniska a w nim jak zawsze, miła atmosfera, smaczne jedzenie i ciepłe napoje. Przez ośnieżone okna „widać” srogi, zimowy klimat i turystów zmagających się ze śniegiem i wiatrem.

s11_zmienrozmiary.jpg  s10_zmienrozmiary.jpg  s12_zmienrozmiary.jpg

Miło spędziliśmy tu czas ale trzeba wracać by tu powrócić - ale latem.

Jakie jest Twoje zdanie na powyższy temat?  Zabierz głos w dyskusji. 

blog comments powered by Disqus