TRASA 1

Ze Szklarskiej Poręby, przez Szrenicę do Śnieżnych Kotłów i dalej do schroniska pod Łabskim Szczytem

Wspaniała widokowo wycieczka, w części granią Karkonoszy, po czym zanurzymy się w czeluść dwóch najlepiej wykształconych i najbardziej efektownych kotłów polodowcowych, po czym łagodnie schodzimy do Szklarskiej Poręby obok schroniska pod Łabskim Szczytem.

Długość trasy ok. 15,5 km.
Czas przejścia bez odpoczynków – ok. 6 h.

Przebieg szlaku
:

Szklarska Poręba – Szrenica – wjazd wyciągiem krzesełkowym;
Szrenica – Śnieżne Kotły (góra)  szlak czerwony - 1 ½ h;
Śnieżne Kotły (góra)  - Przełęcz pod Śmielcem – szlak czerwony – ⅓ h;
Przełęcz pod Śmielcem – Rozdroże pod Wielkim Szyszakiem – szlak niebieski – ½ h;
Rozdroże pod Wielkim Szyszakiem – Śnieżne Stawki (Śnieżne Kotły dół) – Schronisko pod Łabskim Szczytem - szlak zielony – 1 ½ h;
Schronisko pod Łabskim Szczytem – Szklarska Poręba – szlak żółty – 2 h.

Zaczynamy w Szklarskiej Porębie Górnej na parkingu w rejonie Osiedla Marysin. Udajemy się do dolnej stacji wyciągu krzesełkowego na Szrenicę, który znajduje się u zbiegu ulic Turystycznej i Uroczej. Kupujemy bilet (IX 2014, bilet normalny na Szrenicę 31 zł, zjazd 23 zł, bilet w obie strony 34 zł.).
Wyciąg krzesełkowy, dwuosobowy. Składa się z dwóch sekcji. Długość pierwszego odcinka wynosi 1417 m, przy różnicy poziomów 174 m. Drugi, (górny) odcinek ma 1314 m długości i 429 m różnicy wzniesienia. Wyciąg może w ciągu godziny przewieźć 1437 osób. Jazda wyciągiem, zwłaszcza pierwszą sekcją jest dość monotonna, krzesełka przemieszczają się w lesie i widoki są ograniczone. Jazda drugą sekcją jest bardziej atrakcyjna widokowo, zwłaszcza po opuszczeniu górnej granicy lasu. Na szczególną uwagę zasługuje lewa strona, gdzie na Hali pod Łabskim Szczytem widać zielony dach schroniska, wyżej Łabski Szczyt, a w oddali budynek stacji RTV nad Śnieżnymi Kotłami. Z prawej strony masyw Szrenicy, a na pierwszym planie malownicze skały, Końskie Łby, które mijamy tuż przed zakończeniem jazdy.

     

Jesteśmy na Szrenicy – 1360 m n. p. m., jednym z najliczniej odwiedzanych szczytów w Karkonoszach (to za sprawą wyciągu).
Ten wybitny szczyt w Głównym Grzbiecie góruje nad Szklarską Porębą i jest wspaniałym punktem widokowym na Karkonosze, Góry Izerskie i Kotlinę Jeleniogórską.
Mimo stosunkowo niewielkiej wysokości szczytu, panują tu warunki śnieżne podobne do tych w Alpach na wysokości 2000 m n.p.m. Fakt ten wykorzystano do budowy dużego centrum narciarskiego Ski-arena Szrenica. Szczyt i jego okolice stanowią obszar objęty ścisłą ochroną.
Nazwa szczytu wywodzi się od słowa szadź, czyli lodowych tworów, które zimą pokrywają tu wszystko (powierzchnie budynków, drzewa, kamienie), nadając im niesamowite kształty.
W 1957 roku poniżej szczytu uruchomiono obserwatorium meteorologiczne Uniwersytetu Wrocławskiego.
Na szczyt ze Szklarskiej Poręby prowadzi czerwony szlak– 2 ⅓ h, odcinek Głównego Szlaku Sudeckiego,.
Od wyciągu kierujemy się do schroniska, którego historia sięga lat 1921-22. W 1968 roku schronisko spłonęło. Odbudowano je i oddano do użytku dopiero w 1992 roku, obecnie jest w prywatnych rękach (zobacz opis w zakładce o schroniskach).
W schronisku potwierdzamy nasz pobyt pieczątką, rozkładamy raz jeszcze mapę studiując dzisiejszą trasę. Dopasowujemy naszą kalkulację czasową do godziny wyjścia ze schroniska. Przed nami 6 godzin marszu bez odpoczynków. Tradycyjnie zajmie nam to cały dzień. Dobrze, że z Karpacza przyjechaliśmy do Szklarskiej Poręby własnym środkiem lokomocji, odpada więc kombinowane połączenie przez Jelenią Górę, jak to miało miejsce przy przejściu granią tu ze Śnieżki.

     

Ze schroniska udajemy się na czerwony szlak – graniowy. Można do niego dojść drogą jezdną i w lewo, można również przejść skrótem, przez kosówkę i wyjść nieopodal Mokrej Przełęczy. Idziemy pierwszym wariantem, by nie ominąć jednej z atrakcji Szrenicy jaką jest grupa skał, Trzy Świnki. Bardzo malownicza grupa skalna po obu stronach granicy, na wysokości 1290 m n.p.m. Kilkumetrowe granitowe skały o fantazyjnych kształtach dochodzą do 8 m wysokości. Ze skałami wiążą się liczne legendy i opowieści, były one też świadkiem zbrodni. (Opis zobacz w zakładce o skałkach).
Zaraz za Trzema Świnkami dochodzimy do Mokrej Przełęczy, przez którą biegnie zielony szlak z Jakuszyc do Pielgrzymów – Ścieżka nad Reglami.
Kierujemy się dalej w kierunku wschodnim. Na horyzoncie otwiera się widok na charakterystyczny budynek Radiowo - Telewizyjnego Centrum Nadawczego, który stoi nad Śnieżnymi Kotłami. Po paru minutach marszu dochodzimy do kolejnej, malowniczej grupy skalnej Twarożnik. Położona na wysokości 1320 m n.p.m., mierzy ok. 12,5 m. Skała usytuowana jest na samej granicy o czym świadczy słupek graniczny na samym jej wierzchołku. Warto wiedzieć, że tu zaczyna się szlak nazywany „Drogą Przyjaźni Polsko – Czeskiej” ( czes. „Cesta česko-polského přatelství”), który prowadzi stąd granią Karkonoszy na Przełęcz Okraj. Liczy ok. 28 km. W okolicy Twarożnika znajduje się przejście graniczne, przez które żółtym szlakiem w 10 min możemy dojść do schroniska po czeskiej stronie Vosecká bouda (szczegółowy opis zobacz w zakładce o skałkach).
Rozciągają się stąd piękne widoki na masyw Szrenicy.

     

Za Twarożnikiem szlak wznosi się w stronę Łabskiego Szczytu. Z szerokiego grzbietu możemy podziwiać panoramę Karkonoszy. Mijamy od północy wzniesienie Sokolnik – 1348 m n.p.m. i po ½ h dochodzimy do miejsca nazywanego Česká budka. Znajduje się tu rozwidlenie szlaków. Na południe (czeska strona) prowadzi stąd żółty szlak, którym można dojść do Źródeł Łaby – ¼ h. Na północ prowadzi stąd Mokra Ścieżka, fragment dawnej, historycznej Czeskiej Ścieżki (obecnie nieoznaczona).
Idziemy dalej na wschód. Po prawej widać łąkę, na której znajduje się symboliczne źródło Łaby (zobacz opis, zakładka – ciekawe miejsca), dalej dach schroniska Labská bouda. Następnie z lewej, w bezpośredniej bliskości mijamy Łabski Szczyt (czes. Violík) – 1472 m n.p.m. (opis szczytu zobacz w zakładce: szczyty, grzbiety i przełęcze). Po minięciu wierzchołka szlak zaczyna pomału schodzić w dół, w stronę dobrze już widocznego budynku stacji przekaźnikowej RTV. Po drodze, z lewej strony mijamy jeszcze jedno rozdroże szlaków, dochodzi tu żółty szlak, którym można zejść do Schroniska pod Łabskim Szczytem – ½ h. Jeszcze tylko 5 min marszu i stajemy w rejonie Śnieżnych Kotłów. (Szczegółowy opis zobacz w zakładce o kotłach – polecamy gorąco).

     

Warto tu dodać, że są to najlepiej wykształcone, a przez to najbardziej efektowne kotły polodowcowe. Podziwianie ich z góry umożliwiają punkty widokowe umieszczone na ich krawędziach, zabezpieczone barierkami. Obok znajdują się tablice poglądowe z ich opisem. Z tarasów tych pięknie prezentuje się zarówno Wielki jak i Mały Śnieżny Kocioł. Na ich dnie znajdują się malownicze Śnieżne Stawki, które również noszą nazwę „Oczy Ducha Gór”. Widać stąd potężny masyw Wielkiego Szyszaka (czes. Vysoké Kolo) – 1509 m n.p.m. Jest to drugi co do wysokości szczyt polskich Karkonoszy, na którego wierzchołku można dostrzec resztki pomnika ku czci Cesarza Wilhelma (zobacz w zakładce szczyty, grzbiety i przełęcze). Dawniej znajdowało się tu duże i jak na owe czasy, nowoczesne i luksusowe schronisko. Pierwszy szałas, w którym mogli się schronić goście (późniejsi turyści) znajdował się przy skale Czarcia Ambona, obok której się znajdujemy.
Po odpoczynku i sesji zdjęciowej ruszamy dalej w kierunku wschodnim. Niebawem, z prawej strony mijamy rozwidlenie szlaków, można stąd żółtym szlakiem zejść na południe, do czeskiego schroniska Labská bouda – ½ h. Warto w tym miejscu pamiętać, że zimą, ze względów bezpieczeństwa (lawiny), szlak ten biegnie nieco dalej od krawędzi kotłów, wytyczają go drewniane tyczki. Zaczynamy powoli tracić wysokość. Wchodzimy na skalne gołoborze. Znajdujemy się na północnym zboczu Wielkiego Szyszaka. Szkoda, że na jego wierzchołek nie prowadzi znakowany szlak turystyczny, stosowny znak i tablicę mijaliśmy przed chwilą po prawej stronie. Byłby świetnym punktem widokowym zwarzywszy na swą wysokość i rozległość. Trawersując zbocze dochodzimy do rozdroża szlaków, skąd w lewo, w dół schodzi niebieski szlak do Rozdroża pod Wielkim Szyszakiem. Opuszczamy w tym miejscu, dotychczasowy, nasz graniowy czerwony szlak i schodzimy na północ, w dół zakosami. Ostrożnie by nie stracić równowagi. Od czasu do czasu oglądamy się za siebie by nacieszyć oko graniowym widokiem, gdyż niebawem stracimy go z oczu.

     

Po ½ h dochodzimy do Rozdroża pod Wielkim Szyszakiem. Znajduje się tu ważny węzeł szlaków. Dalej na północ biegnie niebieski szlak, przez Wysoki Most – ¾ h, Trzy Jawory – ½ h, do Piechowic – 1 ¼ h. Tutaj zaczyna się czerwony szlak, który obchodzi zielony szlak, Ścieżkę nad Reglami i prowadzi do Schroniska pod Łabskim Szczytem. Stanowi jednocześnie zimowy szlak w tym rejonie.Rozdroże przecina z zachodu na wschód, wspomniany zielony szlak, Ścieżka nad Reglami, który prowadzi z Jakuszyc do Pielgrzymów. Ten właśnie szlak, od tego miejsca nas interesuje. Skręcamy tu w lewo, na zachód i kierujemy się na Halę pod Łabskim Szczytem. Idziemy dość wygodnym chodnikiem i zaraz po ¼ h znajdujemy się u podnóża Wielkiego Kotła. Nad nami prawie pionowe, skalne ściany sięgające 120 m wysokości. O wielkości kotła świadczy fakt, że ma 500 m szarości, którą dopiero z tej, dolnej perspektywy możemy dostrzec. Ściany tego kotła są wykorzystywane do wspinaczki. Wiele formacji skalnych posiada swoje, specyficzne nazwy jak np. Ząb Rekina, Rynna Skrzatów czy Piekiełko.

     

Swoistą atrakcją kotła są Śnieżne Stawki. Położone na wysokości 1260 m n.p.m., z tej perspektywy wyglądają na znacznie większe niż z góry. Trasa jest niezwykle widokowa. Ponad nami potężne zerwy skalne (osuwiska). Pokonujemy skalny próg, by znaleźć się w Małym Kotle Śnieżnym. Głębokość tego kotła sięga 300 m, jest szeroki na 400 i długi na 650 m. W kotle tym na szczególną uwagę zasługuje Żleb Bazaltowy. Widoczna tu żyła bazaltu na długości 150 m, uważana jest za jedno z najwyżej położonych wystąpień bazanitu w Europie Środkowej. Po wykonaniu serii zdjęć, (trzeba mieć naprawdę dobry, szerokokątny obiektyw), ruszamy dalej. Wciąż oglądamy się za siebie by jeszcze raz zajrzeć w górską, skalną otchłań.

     

Po prawej stronie, nim wejdziemy w las nasze oczy cieszy panorama na Szklarską Porębę, Góry Izerskie, w oddali Kotlina Jeleniogórska. Wąska ścieżka wyprowadza nas przez Łabski Kociołek na Halę pod Łabskim Szczytem. Widać już zielony dach schroniska. Po - 1 ½ h od rozdroża pod Wielkim Szyszakiem wchodzimy do wnętrza schroniska pod Łabskim Szczytem.
Dzisiejsze schronisko, odbudowane po pożarze w 1915 roku, stoi na wysokości 1168 m n.p.m. Posiada bardzo interesującą historię (zobacz opis w zakładce o schroniskach). Tradycyjnie potwierdzamy nasz pobyt pieczątką i robimy krótki odpoczynek. Rejon schroniska to ważny węzeł szlaków. Stąd niebieski szlak, który pokrywa się z historyczną Czeską Ścieżką, prowadzi na północ do Wodospadu Szklarki – 2 ½ h, czerwony szlak do Rozdroża pod Wielkim Szyszakiem – 1 ½ h, czarny szlak do Jagniątkowa – 2 h. Nas interesuje żółty szlak, który stąd, na północ w 2 h sprowadza do Szklarskiej Poręby.

Po odpoczynku zaczynamy ostatni etap naszej trasy, zejście do Szklarskiej Poręby. Nie oznacza to wcale, że droga będzie monotonna, pozbawiona atrakcji. Zaraz po wyjściu ze schroniska, po lewej roztacza się panorama na Kocioł Szrenicki, widać sam szczyt i schronisko. Niebawem po prawej stronie szlaku mijamy Kukułcze Skały. Granitowa grupa skalna położona na wysokości 1125 m n.p.m. składa się z trzech elementów, dwóch masywnych wież po bokach i wąskiej, przekrzywionej skały między nimi. Nosi ona nazwę Wahadło, jako że można ponoć wprawić ją w ruch. Przy skałach możemy podziwiać panoramę Kotliny Jeleniogórskiej. Zaczynamy tracić wysokość, wchodzimy do lasu, który ogranicza nasze widoki. Po ½ h docieramy do szutrowej drogi i drogowskazu, który informuje nas, że stąd, w lewo możemy dojść zielonym szlakiem do stacji pośredniej wyciągu krzesełkowego na Szrenicę – ¼ h. My trzymamy się dalej naszego, żółtego szlaku i po 1 h marszu znajdujemy się w Szklarskiej Porębie w rejonie Osiedla Marysin, gdzie na parkingu stoi nasze auto. Stąd czarnym szlakiem po ok. 10 min jesteśmy w punkcie porannego wyjścia. Do centrum miasta trzeba jeszcze iść ok. ½ h.
Kolejna trasa za nami, dość długa, ale widokowo równie wspaniała jak pozostałe.

     

 
 

TRASA 2

Wodospady - Szlak "PĘTLA" ze Szklarskiej Poręby

Sztandarowa wycieczka do dwóch największych wodospadów w polskich Karkonoszach. Ponadto, piękne widoki na Szrenicę i Łabski Szczyt. Powrót wzdłuż rzeki Kamienna wśród malowniczych skał.

Długość trasy ok. 15,5 km.
Czas przejścia bez odpoczynków – ok. 4 h.

Przebieg szlaku
:

Szklarska Poręba Górna – Rozdroże pod Kamieńczykiem – szlak czerwony – ¼ h;
Rozdroże pod Kamieńczykiem  – Wodospad Kamieńczyka – szlak czerwony – ¼ h;
Wodospad Kamieńczyka – Rozdroże pod Kamieńczykiem – szlak czerwony – ¼ h;
Rozdroże pod Kamieńczykiem – dolna stacja wyciągu na Szrenicę – węzeł szlaków w centrum miasta - szlak czarny – ¾ h;
Węzeł szlaków w centrum miasta – Wodospad Szklarki – szlak czarny – 1 h;
Wodospad Szklarki – Szklarska Poręba – szlak czarny 5 min, dalej szlak zielony – 1 h.

Zaczynamy w Szklarskiej Porębie Górnej na parkingu, niedaleko od centrum Szklarskiej Poręby. Z drogi krajowej nr 3 w kierunku na Jakuszyce (granica państwowa), za mostem, na dość ostrym zakręcie zjeżdżamy na dobrze widoczny i oznaczony parking (po prawej stronie). W sumie to możemy zacząć również w centrum miasta bowiem przejście tej trasy stanowi klasyczny przykład pętli.

Na parkingu trafiamy od razu na tablice informacyjne, które mówią, że stąd jest najkrótsza droga do Wodospadu Kamieńczyka. Czasami, zwłaszcza w okresie letnim parking jest rozpoznawalny poprzez widok miejscowych woźniców, którzy proponują podwiezienie bryczką do Rozdroża pod Kamieńczykiem. Z parkingu wchodzimy na czerwony szlak, dość szeroką, kamienistą drogę i łagodnie idziemy w górę. Warto w tym miejscu dodać, że ten odcinek szlaku to Główny Szlak Sudecki. Po ¼ h dochodzimy do Rozdroża pod Kamieńczykiem – 755 m n.p.m. Tutaj zaczyna się Karkonoski Park Narodowy. Stąd w lewo czarny szlak prowadzi do osiedla Marysin w Szklarskiej Porębie. Tu również zaczyna się zielony szlak, który trawersuje północne i północno-wschodnie zbocze Szrenicy. Po prawej stronie kilka straganów, które oferują pamiątki, mapy, przewodniki i pocztówki oraz tradycyjne górskie serki w różnej postaci. Trzymamy się naszego szlaku i podchodzimy dalej w górę. Jest coraz bardziej stromo. Podczas opadu deszczu musi tu być bardzo nieprzyjemnie, ślisko.
Po kolejnym kwadransie dochodzimy w rejon Wąwozu Kamieńczyka. Jest tablica poglądowo-edukacyjna, mapa Karkonoszy i budka, w której należy zakupić bilet uprawniający do zejścia w dół wąwozu.

    

Ceny IX 2014: bilet normalny 5 zł, ulgowy 2,50 zł. Ponadto, dostajemy kask ochronny, który należy założyć przed zejściem w dół. Jedyne co w tym miejscu nas razi to higiena, kaski są często mokre od potu, nie wiemy czy są w jakiś sposób dezynfekowane po poprzednim użytkowniku, stąd nakładanie go bezpośrednio na głowę trochę napawa niepewnością. Po zakupie biletów, otrzymaniu kasków, schodzimy schodami w dół. Docieramy nimi na dno wąwozu, które było udostępnione do 1973 roku, kiedy to doszło do wypadku. Spadający kamień zabił tu turystę. Wówczas teren wąwozu został na wiele lat zamknięty. Ponownie udostępniony po wykonaniu licznych prac mających na celu zabezpieczenie zboczy skał. Po zejściu w dół wąwóz robi niesamowite wrażenie. Długi na około 100 m, wysokość prawie pionowych ścian sięga 30 m, a szerokość w niektórych miejscach nie przekracza 4 m. Pomału dochodzimy do platformy, z której będziemy podziwiać to cudo natury.

    

Przed nami potężna kaskada o wysokości 27 m, jest największym wodospadem w polskich Karkonoszach. Warto zauważyć, że wodospad zmienił swój wygląd po powodzi w 1997 roku. Wezbrany wodny żywioł zniósł drewniana kłodę, która od wielu lat ukośnie tkwiła w wodzie.
Spędzamy tu sporo czasu, jest tak pięknie, że nie można oczu oderwać od wodospadu. Dodatkowo, huk spadającej wody i panująca tu wilgoć potęguje ten wspaniały nastrój. Po wykonaniu zdjęć ruszamy z powrotem do góry.

      

 Wychodzimy z wąwozu, oddajemy kask, w razie jego zagubienia kara umowna to 20 zł. Na górze kierujemy się do kolejnych atrakcji tego miejsca. Schronisko „Kamieńczyk” i obowiązkowo pieczątka. Pamiętamy jeszcze te czasy, kiedy nie było schroniska, a jedyne miejsce schronienia dawał drewniany ni to stół, ni to szałas. Teraz stoi tu piękne schronisko (zobacz opis w zakładce o schroniskach). Obok schroniska duży szałas „Sielanka”. Już sama nazwa mówi do czego służy. Można  zasiąść do dużego rożna, serwowane są różnej maści napoje, mile widziani są tu goście indywidualni jak i grupy zorganizowane. My udajemy się na taras widokowy, z którego można bezpłatnie podziwiać wodospad od góry. Widok równie piękny, ale tam na dole klimat jest niepowtarzalny. Siadamy przy jednym z licznie tu ustawionych stołów i spożywamy drugie śniadanie, pijemy herbatę i cieszymy się z osiągnięcia pierwszego dzisiaj celu.

    

Po odpoczynku ruszamy w dół. Tym samym czerwonym szlakiem schodzimy do Rozdroża pod Kamieńczykiem, gdzie skręcamy w prawo na czarny szlak. Początkowo idziemy równolegle z zielonym szlakiem, który po 5 minutach przed tzw. Wysokim Mostem na Kamieńczyku zostawiamy z prawej strony. Szlak ten prowadzi stąd do stacji pośredniej wyciągu krzesełkowego na Szrenicę i dalej do tzw. Starej Drogi, którą żółty szlak prowadzi do Schroniska pod Łabskim Szczytem i dalej nad Śnieżne Kotły.
My trzymając się czarnego szlaku, idziemy cały czas lasem. Mijamy po prawej stronie ujęcie wody. Przechodzimy przez kolejny mostek. Przed wyjściem z lasu, po lewej, w odległości ok. 50 m mijamy malowniczą, samotną skałę. Jeszcze chwila marszu i wychodzimy między zabudowaniami osiedla Marysin, które położone jest u podnóża Szrenicy. Osiedle zostało założone jako samodzielna osada przez protestanckich emigrantów z Czech. Uchodźcy zaczęli się tu osidlać w 1578 roku. Mieszkańcy utrzymywali się z pasterstwa, prac leśnych, produkcji węgla drzewnego. Pod koniec XIX wieku źródłem utrzymania stała się turystyka, zaczęły powstawać coraz to nowe pensjonaty i hotele, a po II wojnie światowej również domy wczasowe. Tutaj znajduje się dolna stacja wyciągu krzesełkowego na Szrenicę oraz malowniczo położony staw. Przy skałkach obok stawu, które nazywają się Marianki, w 1974 roku, w XXX lecie PRL-u społeczeństwo miasta zbudowało amfiteatr. Scena znajduje się przy skałach (tablica pamiątkowa), widownia z ławkami po drugiej stronie jeziorka. Na wierzchołku skał umieszczono rzeźby ceramiczne z mas klinkierowych, z cyklu „Rzeźba w plenerze”. Koza wysokości 86 cm, kozioł 89 cm, wypalone w temperaturze 1170°C. Autorem rzeźb jest Marek Parcej.

    

Po krótkim postoju ruszamy dalej. Schodzimy w dół do Szklarskiej Poręby ulicą Turystyczną. Przechodzimy, mijając po lewej stronie market Netto, dalej z prawej opustoszały, dawny Wojskowy Dom Wypoczynkowy „Śnieżynka” – bywało się tu za młodu. Dochodzimy do skrzyżowania ulic gdzie skręcamy w prawo. Trzymamy się czarnego szlaku. Na krótkim odcinku nasz szlak pokrywa się z żółtym szlakiem, który prowadzi stąd do Schroniska pod Łabskim Szczytem – 2 h i dalej nad Śnieżne Kotły – ¾ h. Zostawiając go z prawej strony, co jakiś czas naszym oczom ukazują się charakterystyczne budowle na Szrenicy i nad Śnieżnymi Kotłami. Bystre oko dostrzeże zielony dach Schroniska pod Łabskim Szczytem. Dochodzimy do osiedla Szklarka. Po prawej mijamy drogowskaz, który zaprasza nas do zwiedzenia Leśnej Huty, gdzie odbywają się pokazy produkcji szkła. W oddali widać ogromny drewniany tron i postacie, jedna z nich to karkonoski Liczyrzepa. Z lewej mijamy opuszczony budynek dawnego WOP, potem Straży Granicznej. Schodzimy z drogi na klasyczną ścieżkę. Mijamy kolejne budynki i dochodzimy do wioski indiańskiej – tak, tak, to nie lipa, tylko komercja. We wrześniu czynna w weekendy, a latem cały czas. Można tu przeżyć niezapomniane chwile w stylu dzikiego zachodu. Nas jednak interesują wyłącznie góry i ich atrakcje, więc większe wrażenie robi na nas wyjście na drogę, która stanowi historyczną Czeską Ścieżkę – dawny, średniowieczny trakt handlowy, który istniał już w XV wieku i wiódł tędy do Źródeł Łaby i dalej na południe w głąb Niziny Czeskiej.
Po kolejnych 5 minutach mijamy po lewej stronie Starą Chatę Walońską, w której można zapoznać się z ekspozycją pokazującą życie dawnych poszukiwaczy skarbów. Idziemy dalej szutrową ścieżką by dojść do kolejnego rozdroża szlaków. Z prawej strony dochodzi niebieski szlak, do Schroniska pod Łabskim Szczytem – 2 h. Wspólnie z naszym szlakiem skręcamy w lewo i zaczynamy trawersować południowo-wschodnie zbocze Szklarza (593 m n.p.m.). Po prawej stronie mamy potok Szklarka. Dochodzimy do granicy parku narodowego, bowiem rejon ten stanowi enklawę Karkonoskiego Parku Narodowego. Wśród lasu, mając po prawej piękny, górski potok, po lewej skalny krajobraz – dochodzimy do wodospadu.

    

Wodospad „Szklarki” jest drugim co do wielkości wodospadem w polskich Karkonoszach. Jego wysokość to 13,3 m. Charakterystyczny, zwężający się ku dołowi - kształt litery V. Można go podziwiać ze specjalnej platformy widokowej. (Pełny opis wodospadu zobacz w zakładce o wodospadach). Jesteśmy tymi nielicznymi turystami, którzy tu weszli, od „tyłu”. Tłumy turystów docierają to z parkingu znajdującego się stąd zaledwie paręset metrów przy drodze krajowej nr 3 z Jeleniej Góry do Szklarskiej Poręby. Oczywiście tradycyjna sesja zdjęciowa, inaczej być nie może. Każdy chce mieć swój wodospad na zdjęciu. Zwalniając miejsce kolejnym turystom wchodzimy do schroniska „Kochanówka”, które stoi nieopodal wodospadu (opis schroniska zobacz w zakładce o schroniskach). Pieczątka i krótki odpoczynek, tego nam było trzeba.

    

Przed nami powrót do Szklarskiej Poręby na parking, a to jeszcze kawałek drogi.
Od wodospadu kierujemy się dalej szlakiem czarnym i niebieskim. Po 5 minutach dochodzimy do mostku na Kamiennej. Nie przechodząc na drugą stroną potoku skręcamy w lewo na zielony szlak, który doprowadzi nas do miasta. Ten odcinek szlaku to marsz po górskiej ścieżce wzdłuż górskiego potoku, który swym szumem uatrakcyjnia marsz. Po drodze mijamy bardzo malownicze grupy skalne, wśród których najbardziej efektowaną jest Okap. Może służyć za schronienie przed deszczem. Tu przeczekaliśmy we wrześniu 2014 roku ulewę. Dalej mijamy ścieżkę, która w prawo, w dół sprowadza do Czerwonej Jamy, niewielkiej 6-metrowej głębokości jamy, utworzonej sztucznie przez eksploracje minerałów. Dalej z prawej strony, w dole można dostrzec Karczmę Głodową z ekspozycją kamieni i minerałów (Muzeum Ziemi Juna). Po ¾ h od wejścia na ten szlak dochodzimy do zabudowań miasta. Opuszczamy leśną ścieżkę i wchodzimy na ulicę, którą dochodzimy do rozdroża szlaków, gdzie już dzisiaj byliśmy schodząc z osiedla Marysin. Kierujemy się w prawo i idziemy główną ulicą Szklarskiej Poręby wzdłuż drogi krajowej nr 3. Po kolejnych 20 minutach znajdujemy się na skrzyżowaniu szlaków turystycznych w Szklarskiej Porębie Górnej. Wchodzimy na czerwony szlak, którym szliśmy już od parkingu do Rozdroża pod Kamieńczykiem. Wychodząc za miasto dochodzimy znów do potoku Kamienna. Po jego drugiej stronie wspaniałe Krucze Skały. Imponująca formacja skalna utworzona przez dwa granitowe giganty. Jeden z nich opada w stronę rzeki 35-metrową przepaścią (to prawie 10 pięter w bloku mieszkalnym). Wśród skał został utworzony park linowy, gdzie można podnieść sobie poziom adrenaliny. Po ¼ h spaceru docieramy do parkingu, gdzie „oczekuje” na nas samochód. Pętla zamknięta. Dwa wspaniałe wodospady „zaliczone”. Będzie co opowiadać i pokazywać na zdjęciach, których wykonaliśmy setki. Trasa ta nadaje się idealnie na aklimatyzację z górami lub na szlak tzw. „przerywnik” pomiędzy dłuższymi i wyższymi turami w Karkonoszach.

    

 

Materiały źródłowe:

1.      Adamczak Sławomir, Karkonosze Polskie i Czeskie – przewodnik, wyd. I (dodruk), wyd. Agencja „TD” – Wydawnictwo Turystyczne, Warszawa 2003.

2.      Brygier Waldemar, Karkonosze Polskie i Czeskie – przewodnik, wyd. Oficyna Wydawnicza REWASZ, Pruszków 2013.

3.      Karkonosze, mapa w skali 1:30 000, wyd. ExpressMap, Warszawa 2009.

4.      Szlaki turystyczne Karkonoszy – schematy z podanymi czasami przejścia, opracowanie Janusz Parchimowicz, Andrzej Stachiewicz, wyd. Wydawnictwo NEFRYT, Szczecin 1997.

5.      Wydawnictwa edukacyjne Karkonoskiego Parku Narodowego.

6.      Własne spostrzeżenia i doświadczanie zdobyte na szlaku.