Na Świnicę i dalej na przełęcz Zawrat

opinie i uwagi do opisu: zakładka "Aktualności i nowości. Komentarze"

 e-mail: kontakt@naszeszlaki.com.pl



Początek, koniec trasy: 
Początek - Kuźnice. Dojazd busem z Zakopanego lub pieszo w zależności gdzie jesteśmy zakwaterowani.
Koniec trasy - Palenica Białczańska.


Przebieg trasy:
Kuźnice – Przełęcz między Kopami (przez Boczań lub Skupniów Upłaz) – schronisko „Murowaniec”, szlak niebieski – 1 godz. 50 min., schronisko „Murowaniec” – rozdroże szlaków (w kierunku na Kasprowy, Liliowe, Świnicę) – Zielony Staw (rozdroże szlaków) – Świnicka Przełęcz, szlak czarny – 1 ¾ godz., Świnicka Przełęcz – Świnica, szlak czerwony – 1 godz., Świnica – Przełęcz Zawrat, szlak czerwony – ¾ godz., Przełęcz Zawrat – schronisko w Dolinie Pięciu Stawów Polskich, szlak niebieski – 1 ¼ godz., schronisko w Dolinie Pięciu Stawów – Dolina Roztoki, szlak czarny – ½ godz., Dolina Roztoki – Wodogrzmoty Mickiewicza, szlak zielony – 1 godz., Wodogrzmoty Mickiewicza – Palenica Białaczańska, droga asfaltowa – ⅔ godz. 

Czas przejścia bez dojazdów i odpoczynków: ok. 9 godzin.
Różnica wzniesień – 1301 m.


Z wielokrotnego wejścia na Świnicę różnymi szlakami, naszym subiektywnym zdaniem, opis wejścia przedstawiony poniżej jest najbardziej optymalny pod względem włożonego wysiłku jak również pod względem walorów estetycznych (widoki i panoramy na trasie). Opisujemy wariant pieszy, bo można też wjechać kolejką na Kasprowy Wierch (latem kolejki do kolejki – gigantyczne), stąd trudno jest nam skalkulować czasy przejścia. 

Zaczynamy opis od schroniska „Murowaniec” – szczegółowy opis trasy z Kuźnic do „Murowańca” przez Boczań lub Skupniów Upłaz opisaliśmy już przy innych szlakach np. szlak na  Kościelec.

 Więcej informacji: zakładka „Tatry polskie – my na szlakach”, Na Kościelec po wspaniałe panoramy

  

    

Żeby nie dublować tego opisu podczas kolejnych tras, przyjęliśmy zasadę, że opis szlaków z rejonu Doliny i Hali Gąsienicowej będziemy rozpoczynać właśnie od „Murowańca”.

Ostatnie przejście tym szlakiem zrealizowaliśmy we wrześniu 2016 roku, jednak bez dobrych widzialności. Dlatego też nasz materiał zdjęciowy wzbogacamy zdjęciami  z 2015 roku. Zdjęcia jeszcze starsze jak zwykle umieściliśmy na końcu opisu w naszym cyklu „Zdjęcia z naszego archiwum”.

Czas najwyższy rozpocząć naszą dzisiejszą trasę:
Po odpoczynku w schronisku kierujemy się trójkolorowym szlakiem (żółty, zielony, czarny) w kierunku na Kasprowy Wierch. Po drodze mijamy pierwsze stawki, których w sumie w Dolinie Gąsienicowej jest 21. Idąc w górę spotkamy tzw. turystów jednodniowych, łatwo ich poznać po stroju i obuwiu. To turyści, którzy wjechali kolejką na Kasprowy Wierch i schodzą do „Murowańca”, a potem do Kuźnic.
Po 30 minutach marszu dochodzimy do pierwszego rozdroża szlaków, dalej na wprost, żółty prowadzi na Kasprowy Wierch, zielony na Przełęcz Liliowe, a czarny, na który wchodzimy i skręcamy w lewo w kierunku Świnickiej Przełęczy. 

    

Ze szlaku roztacza się wspaniała panorama na otoczenie Doliny Gąsienicowej. Po naszej lewej stronie panorama na masyw Kościelca i nasz cel – Świnicę. Z reguły idziemy prawie pod słońce, więc nasze fotki nie będą tak atrakcyjne jak widoki, ale głowa do góry, fotki są dla wspomnień, a widoki dla ducha.
Po kolejnych 30 minutach docieramy do bardzo malowniczego stawu - Zielony Staw Gąsienicowy (1672 m n.p.m.), który znajduje się u podnóża Skrajnej Turni i jest największym stawem w południowo - zachodniej części Doliny Gąsienicowej oraz ósmym co wielkości w Polskich Tatrach. Docieramy do kolejnego rozdroża w rejonie stawu, z którego rozpościera się panorama na Kasprowy Wierch i masyw Kościelca. Proponujemy w tym miejscu, krótki odpoczynek bo za chwilę zaczyna się wysokogórska część naszej wyprawy. 

Zgodnie z drogowskazem kierujemy się w dalszym ciągu czarnym szlakiem. Szlak prowadzi brzegiem stawu by zaraz wprowadzić nas na skalne bloki, którymi zakosami zaczynamy nabierać wysokości. W chwilach krótkiego odpoczynku, dla wyrównania oddechu warto się obejrzeć za siebie – wspaniała panorama na Czerwone Stawki i Kurtkowiec.
Po kolejnych 20 minutach wchodzimy na skaliste zbocze Pośredniej Turni. Późną wiosną i wczesnym latem na szlaku mogą zalegać płaty śniegu, bardzo niebezpieczne dla przeciętnego turysty, należy wtedy zachować szczególną ostrożność. W dole ukazują się nam kolejne stawy, Długi Staw oraz dotąd niewidoczny Zadni Staw. Doskonale stąd widać urwiska Kościelców, a zwłaszcza popularną wśród taterników zachodnią ścianę Kościelca, która jest znana z największego w całych Tatrach zagęszczenia dróg wspinaczkowych – wiedzie nią ponad 500 dróg lub wariantów dróg o skrajnie różnych stopniach trudności. Szlak osiąga grań na stopniu, nad wcięciem przełęczy, podczas zejścia tym szlakiem do Doliny Gąsienicowej trzeba dobrze się przyjrzeć, żeby się nie zgubić, zwłaszcza przy złej widoczności. Jesteśmy na Świnickiej Przełęczy, 2050 m n.p.m.

    

Otwiera się stąd widok na Tatry Słowackie, zwłaszcza na Liptowskie Kopy. Dawniej przełęcz stanowiła miejsce odpoczynku dla turystów wychodzących na Świnicę, tutaj zostawiano rzeczy, spożywano posiłki przy ognisku z gałęzi wyniesionych przez przewodników. W latach 1890-1924 stał tu schron turystyczny Towarzystwa Tatrzańskiego o wymiarach 4x3 m.
I pomyśleć, że przed I wojną światową był śmiały pomysł budowy kolei zębatej z Kuźnic na Świnicę, na Przełęczy Świnickiej miała znajdować się stacja pośrednia!

Po krótkim odpoczynku pora ruszać dalej. Stąd na Świnicę prowadzi czerwony szlak, którym podążają turyści z Kasprowego Wierchu. Ze względu na bliskość szczytu od Kasprowego Wierchu możemy tu spotkać wielu śmiałków, którzy nie bacząc na charakter wysokogórski Świnicy, postanowili ją zdobyć bez najmniejszego przygotowania. Stąd możemy spotkać ludzi w sandałach, obuwiu sportowym, dalekim od obuwia górskiego, odzianych skromnie jakby szli na majówką a nie na szczyt mierzący powyżej 2300 m n.p.m. A szlak do łatwych nie należy, zwłaszcza wczesnym latem, jesienią w godzinach porannych może tu nas zaskoczyć oblodzenie, szadź, które zamieniają szlak w skalną pułapkę. Takie właśnie oblodzenie i szadź towarzyszyły nam podczas przejścia w II dekadzie września 2016 roku.

    

Początek szlaku to kolejne zakosy, którymi nabieramy coraz szybciej wysokości bowiem nachylenie wynosi około 30 stopni. W perspektywie wspaniałe widoki na szlak z Kasprowego przez Beskid i Świnicką Przełęcz. W pewnym miejscu ukazuje nam się szczyt, ale nie łudźmy się, jak na dole pisało na drogowskazie 1 godzina, to tak będzie, nie mniej. A za nami dopiero jakieś 15-20 minut marszu.
Po przejściu połowy trasy, szlak staje się coraz trudniejszy, zaczynają się pierwsze łańcuchy, które ułatwiają nam poruszanie się w dość eksponowanym terenie. Tutaj zaczyna się prawdziwa chwila prawdy dla turystów jednodniowych, łańcuchy i ekspozycja to coś o czym słyszeli ale nie zdawali sobie sprawy, że to już tu.

    

W pewnym momencie dochodzimy do wcięcia w skalnym żebrze, zwanym Wrótkami, (miejsce ubezpieczone łańcuchami) i przechodzimy na południową stronę gdzie otwiera się widok na Dolinę Pięciu Stawów Polskich, z Zadnim Stawem na pierwszym planie. Stąd w niespełna 10-15 minut szlakiem ubezpieczonym w łańcuchy dochodzimy do rozwidlenia, prosto biegnie ten sam szlak czerwony w kierunku Przełęczy Zawrat (możemy iść nim, nie wchodząc na Świnicę), my zaś skręcamy w lewo i wspinamy się ostro w górę. Wykorzystując ubezpieczenia wchodzimy na szczyt, latem pełen ludzi, jesienią znacznie mniej. 

ŚWINICA - 2301 m n.p.m., ZDOBYTA!!!


    

Szczyt góruje nad otoczeniem, a ponieważ wznosi się w miejscu zetknięcia trzech dolin, stanowi niezwykle atrakcyjny punkt widokowy. Wspaniale prezentują się stąd Tatry Zachodnie polskie i słowackie. Na pierwszym planie po stronie Doliny Pięciu Stawów Polskich widać Opalony Wierch, Miedziane, Szpiglasową Przełęcz i Szpiglasowy Wierch. W Dolinie Pięciu Stawów Polskich widać Czarny Staw, Wole Oko i Zadni Staw Polski. Na drugim planie, (w oddali), większość szczytów Tatr Wysokich z najbardziej charakterystycznymi: Krywań, Grań Hrubego, Koprowy Wierch, Mięguszowiecki Szczyt Wielki, Wysoka, Rysy, Gierlach oraz Lodowy i Jagnięcy Szczyt. Ponadto Tatry Bielskie z Hawraniem i Płaczliwą Skałą. Bliżej, po lewej stronie widać Kościelec, Żółtą Turnię, Granaty i masyw Koszystej. 

Okazale prezentuje się panorama Zakopanego, stąd w linii prostej do miasta jest zaledwie 10 kilometrów. Naprawdę jest co oglądać i podziwiać. Aparat fotograficzny sam wciska się do rąk, a sesji zdjęciowej nie ma końca.
Będąc na Świnicy trzeba mieć na uwadze również i to, że wierzchołek jest wysoce niebezpieczny podczas zbliżania się i samej burzy. W 1939 roku, latem, piorun spowodował tu śmierć 5 harcerzy i ich opiekuna. W przypadku załamania się pogody, w prognozie z możliwością wystąpienia burzy należy natychmiast, z zachowaniem ostrożności opuścić grań i kopułę szczytu!


Kiedy już się nasycimy widokami i wykonamy dziesiątki zdjęć, czas na przymiarkę do zejścia, które wcale łatwe nie jest. Od dołu wciąż napływają nowi turyści, a łańcuch jest jeden dla wchodzących i schodzących. Zasada - trzy punkty podparcia i jeden człowiek na jednym segmencie łańcucha, to podstawa bezpiecznego zejścia do miejsca, w którym łańcuchy się zbiegają. My kierujemy się w lewo, dalej na ten sam czerwony szlak (z prawej przyszliśmy). 

    


Przed nami kolejny, dość ekscytujący odcinek szlaku na Przełęcz Zawrat. Sporo odcinków ubezpieczonych łańcuchami, kominki i żebra skalne, którymi schodzimy w dół. W jednym z takich kominków oprócz łańcucha liczne klamry i ekspozycja. Zdarzyło się nam pewnego razu, że w takim kominie „utknęła” ze strachu dziewczyna i za nic nie chciała pójść dalej ani w górę ani w dół. Jak się okazało, jej chłopak był takim chojrakiem, że zabrał ją w Tatry pierwszy raz w życiu i od razu poprowadził na „Orlą Perć”, (część przewodników i turystów zalicza odcinek z Kasprowego Wierchu na Zawrat do „Orlej Perci”, choć wiadomo, że historycznie zaczyna się na Zawracie i kończy na Przełęczy Krzyżne (dawniej prowadziła jeszcze na Wołoszyn). Za nasza namową i z naszą pomocą udało się jej zejść na dół kominka, przekonaliśmy ją, że tak trudno jest jeszcze trochę, tylko do Przełęczy Zawrat, a stamtąd niech nie słucha swojego bohatera tylko zmusi go do zejścia do Doliny Pięciu Stawów Polskich i do Palenicy. Obiecała nam, że tak zrobi bo jej "rycerz" zamierzał iść jeszcze dalej „Orlą Percią” lub z Przełęczy Zawrat zejść, ale do Doliny Gąsienicowej.
Taki z niego przewodnik - jedno jest pewne, że takim przejściem wyleczył swoją dziewczynę z miłości do Tatr na zawsze.
Schodząc ze Świnicy w kierunku Przełęczy Zawrat mijamy miejsca o naprawdę dużej ekspozycji, ale za to widoki są boskie.

Ten odcinek szlaku pomimo, że mapa wskazuje 45 minut latem może nam zająć dużo więcej czasu. Po pierwsze szlak na tym odcinku jest dwukierunkowy i często powstają zatory na łańcuchach, jedni idą na Świnicę od Zawratu, my ze Świnicy na Zawrat. Do tego może się trafić taka historia jak opisana wyżej. Stąd czas przejścia może się wydłużyć, ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Podczas przymusowego postoju możemy w dalszym ciągu delektować się widokami. Szlak w końcowym odcinku znacznie się obniża by znów wieść ku górze w poprzek trawiastych południowych zboczy Zawratowej Turni.

I tak po upływie około godziny (?) jesteśmy na Przełęczy Zawrat – 2159 m n.p.m. 

    


Na przełęczy zawsze spotkamy wielu turystów, jest to bowiem ważny węzeł szlaków. Przełęcz stanowi początek (koniec) „Orlej Perci”. Przez przełęcz przebiega niebieski szlak, który umożliwia przejście z Doliny Gąsienicowej do Doliny Pięciu Stawów Polskich i na odwrót. Jednoczenie rozpościera się stąd wspaniała panorama, bardziej ograniczona niż ze Świnicy, ale równie imponująca.


Zejście z Przełęczy Zawrat

Z Zawratu istnieją trzy warianty zejścia i zakończenia naszej tury.  Wszystko zależy od kilku czynników. Po pierwsze czas jakim jeszcze dysponujemy, po drugie kondycja i stopień naszego zmęczenia oraz to czy decydujemy się na trudniejszy, czy łatwiejszy wariant szlaku.

Pierwszy wariant:
 -
bardzo lekki i przyjemny w zejściu to szlak niebieski do Doliny Pięciu Stawów Polskich i do schroniska nad Przednim Stawem, a dalej czarny szlak do Doliny Roztoki i zielony do Wodogrzmotów Mickiewicza, skąd drogą asfaltową na parking w Palenicy Białczańskiej. Czas przejścia z Zawratu - 3 ½ godz.

    

    


Drugi wariant:
- średnio trudny, to zejście niebieskim szlakiem do Doliny Gąsienicowej, nad Czarny Staw Gąsienicowy, do schroniska „Murowaniec”, dalej na Przełęcz między Kopami i stąd przez Skupniów Upłaz lub przez Dolinę Jaworzynki do Kuźnic. Trudności szlaku to eksponowany odcinek, licznie ubezpieczony klamrami i łańcuchami od Przełęczy Zawrat w rejon Zmarzłego Stawu – dalej łatwo.
Łączny czas zejścia to - 3 ½ godz.

    

    


Trzeci wariant:
- z Zawratu „Orlą Percią” przez Mały Kozi Wierch na Kozią Przełęcz, na którą schodzi się po legendarnej drabince i z przełęczy szlak żółty, którym do wyboru, zejście do Doliny Pięciu Stawów Polskich i dalej jak w wariancie pierwszym lub do Doliny Gąsienicowej na Czarny Staw Gąsienicowy i dalej jak w wariancie drugim. Szlak trudny, ekspozycja, liczne klamry i łańcuchy i najważniejsze, od Zawratu do Koziej Przełęczy i dalej na Kozi Wierch – szlak jednokierunkowy!
Łączny czas przejścia w tym wariancie to od 4 ½  do 5 godzin.

Z Zawratu na Kozią Przełęcz i dalej do Doliny Gąsienicowej i do schroniska "Murowaniec:

    

    


Z Zawratu na Kozią Przełęcz i dalej do Doliny Pięciu Stawów Polskich i do schroniska w dolinie tzw."Piątki":

    

    

Wybór pozostawiamy Tobie drogi czytelniku – nasza rekomendacja dla turystów mało i średnio zaawansowanych to zejście do Doliny Pięciu Stawów Polskich (wariant I) lub do Doliny Gąsienicowej i dalej do schroniska "Murowaniec" (wariant II).     


Zdjęcia z naszego archiwum:


Materiały źródłowe:
1. Józef Nyka „Tatry Polskie” – przewodnik, wydanie XX, wyd. Trawers, Latchorzew 2016.
2. „Praktyczny atlas Tatr polskich i słowackich” wyd. I, wyd. ZK Sygnatura, Warszawa-Zielona Góra-Zakopane 2005/2006.

3. „Szlaki turystyczne Tatr Polskich”, schematy z podanymi czasami przejścia, opracowanie Janusz Parchimowicz, Andrzej Stachiewicz, wyd. Nefryt, Szczecin 1998.

4. Schemat szlaków turystycznych w Tatrach Wysokich (polskich i słowackich) http://www.eurogory.com/mapy_gorskie_online.php